Autor |
Wiadomość
|
elastik
|
Wysłany: Pią 8:13, 01 Cze 2012 Temat postu: Dorotka - (ob) ciąg dalszy ... -; |
|
|
Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Chcecie więcej? Oto więcej...Zacznę od tego, co powinniście o Dorotce wiedzieć, żeby w całej pełni móc się cieszyć opowieściami o niej: otóż, przede wszystkim powinniście wiedzieć, że pomimo wielu pozacielesnych przymiotów, w ogólnym rozrachunku, spośród powodów, dla których Pan Bóg powołał Dorotkę do istnienia jeden był najważniejszy - zdawała się bowiem postawiona na Ziemi żeby prowokować mężczyzn - samym pojawieniem się i nawet nie zawsze świadomie, odrywać ich wzrok, myśli, ręce od wszystkiego, na co patrzyli, o czym myśleli i co akurat dotykali i ściągać to wszystko na siebie - nawet wykładowcy na UW (na studiach się poznaliśmy), szarzy, wstydliwi panowie mizdrzyli się do niej i zapraszali na herbatkę; nawet pieprzony ksiądz, który raz do nas zawitał po kolędzie, nie potrafił powstrzymać się i prowadzony przez nią od drzwi do pokoju, przez całą długość korytarza miał wzrok wlepiony w jej obciśniętą dżinsami, kołyszącą się nieznośnie dupę!
Powody tego były dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, oczywiście, jej ciało i buzia. Po drugie, to co z nimi robiła. Jeśli chcecie sobie wyobrazić rodzaj seksualnego uroku, jaki roztaczała, wyobraźcie sobie coś pomiędzy Juliette Lewis - wyuzdaną nastolatką - a Anną Kurnikową - bezczelnie cielesną, o nogach długich i silnych - nie anorektycznych patykach - gotowych stanąć mocno w rozkroku pod każdą ścianą i unieść wypięty i okrągły jak piłka tyłek i sterczących cyckach, których sutki w lecie zawsze stały widoczne spod każdej bluzki. Panowie, na pewno znacie ten rodzaj istot żeńskich, o których na hasło 'lody' myśli się 'na klęczkach', jeśli 'jebać' - to 'od tylca', a zaraz potem 'na stojaka'. W szczegółach: z palcem w buzi albo w tyłku, ciągnąc za włosy (ciemny blond i proste, często w kucyk albo ciasny, krótki warkocz). Przy tym nie była wulgarna (no, może trochę...), a jej zachowanie wobec facetów zasadniczo przybierało jedną z dwu form: albo udawanej niewinności (udawanej, bo o rok wcześniej ładniejsza od najładniejszych koleżanek wiedziała doskonale, co sobą robi od kiedy skończyła lat 15!) - wtedy była jak dziewczynkowata i prowokująca cheerleaderka gotowa się ubabrać i zbrukać (nawet jako 30-tka udawała się w tym znakomicie po prostu dlatego, że taka była na początku i taka w środku została) - albo z kolei zachowywała się wyniośle i zgrywała niedostępną, co wobec zarysowanych powyżej cech jej wyglądu i kocich ruchów sprawiało, że można było oszaleć. Kiedyś, czekając na nią w samochodzie (odbierałem ją z jakiejś imprezy, na którą wymknęła się beze mnie - częsty wypadek w owym czasie) i nie mogąc się doczekać, a nie mając odwagi wejść tam, zacząłem myśleć, co mogą mówić o niej np dwaj obserwujący ją kolesie i ułożyłem (a raczej sam mi się ułożył) następujący wierszyk:
" Mówisz: 'w dupę? Taka lala? – ale skądże, ależ w życiu!'
Otóż mylisz się kolego. Widać braki w twym obyciu:
Ma spódnicę za kolana? – nie jak inne małe kurwy?
Elegancko jest ubrana? Prawda, ale...
Przypatrz się, jak siada:
Niby nic, niby przypadkiem
Z torby kondom jej wypada!
Niby toczy zlękłym wzrokiem,
Ale nie wychodzi bokiem!
Popatrz dalej: papierosa wnet zapala,
Rusza nóżką, rusza rączką - wtem,
Gdy płomień w górę strzelił,
W tym ułamku, w tej sekundzie,
Mignął widok, co mnie bardzo rozweselił:
I a jakże – miałem nosa:
Satynowa, jedwabista i opaska koronkowa –
Ta spódnica nic nie chowa!
By powiedzieć sprawiedliwie –
Jest w bieliźnie, tak właściwie..."
... otóż i cała ona w swoim drugim (i częstszym) wcieleniu!
Wobec takiego zjawiska prawdziwi faceci oddzielali się od miękkich pizdusiów jak olej od wody: ci pierwsi nie potrafili utrzymać kutasów w spodniach, a ci drudzy kulili ogony i uciekali płakać, wzdychać i walić konia...
Najbardziej rozwalające było dla mnie zawsze to, że przy całej swojej inteligencji, każde męskie zainteresowanie bez cienia wątpliwości interpretowała na swoją korzyść i nigdy nie postało jej w głowie, że ci pierwsi mają ją za szmatę, a tylko ci drudzy za księżniczkę! Po prostu dlatego, że jej ciało zaczęło działać na jej korzyść w wieku, w którym umysł jeszcze nic nie rozumie - na swoim ciele przyzwyczaiła się opierać poczucie swojej niezwykłości i wartości i potem - chociaż nie brakowało jej przymiotów wyższej, pozacielesnej natury - i nawet, mimo że wiedziała o sobie różne rzeczy, najpierw to, że łatwo jej przychodzą same 5-tki i że ma talent do sportów; że dobrze jeździ na nartach; potem, że jest dobra, życzliwa dla innych i szczera; wszystko to gdzieś w głębi duszy miała za mniej pewną podstawę, by lubić siebie, niż to, że gdziekolwiek zakołysze biodrami, każdy facet chce być jej 'kolegą'!
Był to ten przedziwny rodzaj pewności siebie (a nawet zarozumialstwa), który pozwalał jej nie wątpić ani przez chwilę, że obrabiając pięć fiutów na klęczkach bije rekordy popularności, a to, że nie zna granic ani umiaru w robieniu z siebie szmaty do jebania, byle tylko nacisnąć w niej odpowiedni guziczek stanowi o jej niesamowitości, niezwykłości i unikalnej wartości* (to było zresztą prawdą, ale w trochę innym sensie, niż to sobie wyobrażała). Klasyczny mechanizm nimfomanki, poniekąd... No tak, ale co mogłem zrobić? ...Puszczalska nimfa o złotym sercu - wiecznie młoda i beznadziejnie ładna - której nie sposób ukarać, bo łatwo ją zranić, bo kocha - choć na swój nimfi sposób, to jednak szczerze i której nie można nawet próbować zmienić, bo taka jej istota - za wiele bym nie musiał się poddać!
* stąd brała się też jej absolutna odporność na wszelkie odmiany środowiskowego ostracyzmu. Do prób w tym względzie odnosiła się z tak cudowną wiarą we własną doskonałość, że paradoksalnie często rozbrajała je w zarodku: w pracy nawet najbardziej pruderyjni członkowie grona nauczycielskiego mieli w końcu o niej same najlepsze rzeczy do powiedzenia: a to że taka sumienna i zorganizowana (prawda!), a to że dla szkoły tyle robi i że jej sie chce (też prawda!)....a na ewidentne nawet dla niezbyt uważnego obserwatora przejawy jej złego prowadzenia się zamykali oczy - a gdy to nie wystarczało, to nawet zaciskali z całej siły!
cdn
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
maz_suczki
|
Wysłany: Nie 6:51, 03 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Kolego,
Zapytam się chyba trochę niegrzecznie,
Po co na to forum wrzucasz swoje niespełnione ambicje pisarskie, widać ładnie piszesz, ale Twoje myśli a tym bardziej słowa nie jest to czego oczekuje przynajmniej ja na tym forum. Żadnym postem nie wniosles nic czego się spodziewam wchodząc tu a widzę tylko wylewanie ślicznymi slowami swoich chęci na bycie czytanym,proszę,to nie to.[/u]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
elastik
|
Wysłany: Nie 12:35, 03 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
no a czegóż to się spodziewałeś bo zachodzę w głowę...?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Simmy
|
Wysłany: Śro 2:44, 06 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 01 Cze 2010
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Kolega maz_suczki pewnie sam nie wie czego oczekiwał... Ja powyższy tekst potraktowałem jako prolog do wcześniejszego opowiadania "Moja Dorotka zeszmacona przez uczniów.." i przyznam, że ciekaw jestem co będzie (było ?) dalej...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malvin
|
Wysłany: Wto 1:32, 12 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 130
Przeczytał: 6 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Ja również ciekaw jestem dalszego ciągu, styli pisania mi się podoba, widać że ambitniejszy od standardu. Zawsze jednak na końcu kołacze pytanie: ile w tym prawdy?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
elastik
|
Wysłany: Czw 22:13, 14 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
oprócz imion/nazwisk/miejsc - reszta w sferze faktów jest w 100% prawdziwa, jakkolwiek może się wydać nieprawdopodobna. A ciąg dalszy na pewno nastąpi....pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|