|
Jak nakłonić męża, żeby pozwolił mi na seks z obcym? |
<-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat-> |
Autor |
Wiadomość
|
Dorejestr
|
Wysłany: Śro 3:58, 26 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Dla tych oporniejszych mężów.
To należy delikatnie, nic na siłę. Jeżeli ktoś jest zainteresowany stopniowym zdobywaniem męża do tego aktu. Oswajania go z tą myślą to zapraszam na PW lub [link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
rogi65
|
Wysłany: Nie 13:26, 30 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Na toje pytanie Niewierna nie ma uniwersalnej odpowiedzi,każdy człowiek jest inny,dlatego to co chcę Ci powiedzieć może nie mieć zastosowania w Twoim przypadku.Zachowanie Twojego męża przypomina mi trochę mnie samego z początków mojego małżeństwa.Ja też namawiałem swoją Żonę na miniówki,na to żeby była bardziej swobodna w towarzystwie,też chciałem żeby wszyscy na Nią patrzyli i podziwiali,bo była taką cichą,szarą myszką,a później byłem o Nią zazdrosny i robiłem Jej wymówki różnego rodzaju.Może wyda Ci się to śmieszne,ale u faceta zazdrość nie zawsze jest taką faktyczną zazdrością.Czasami zazdrość,jest takim kamuflażem dla jego własnych niedoskonałości,lub ukrytych pragnień,do których nawet sam przed sobą boi się przyznać.Nie chciałbym się tu wymądrzać,ale tak właśnie było w moim przypadku.Sam chciałem żeby Żona spróbowała z innym facetem,jednak nie potrafiłem z siebie tego wydusić nawet wtedy gdy Żona mi to zaproponowała,bo sam sobie mówiłem że to jest chore,zboczone i jeśli się na to zgodzę to będę dla Niej zwykłą szmatą.To jest trudne do wytłumaczenia,a dla drugiej strony trudne do zrozumienia że ktoś nie umie przyznać się do tego czego pragnie,ale tak było w moim przypadku.Nasze małżeństwo zaczęło walić się w gruzy,i tylko dzięki cierpliwości i sprytowi mojej Żony udało nam się je naprawić.Najpierw cierpliwie uświadamiała mi że taka zdrada za zgodą męża to nic złego i że wcale nie stracę w Jej oczach z tego powodu,a później wydobyła ze mnie to pragnienie bycia zdradzanym.Dalej wszystko potoczyło się już gładko i szybko,prowadziła mnie jak po nitce do celu,a gdy go osiągnęła,to przez pierwsze miesiące Jej spotkań z kochankiem,byłem święcie przekonany,że to ja Ją do tego namówiłem.Dopiero później opowiadała mi jak sprytnie mną kierowała.Nie twierdzę że z Twoim mężem jest tak samo jak było ze mną,ale myślę że powinnaś spróbować takich delikatnych kroków,trochę na zasadzie "kija i marchewki",może to poskutkuje,jak w moim przypadku.W każdym razie uważam że skok w bok za jego plecami,jeśli się wyda,może być o wiele gorszy w skutkach dla was obojga.Nie poddawaj się.Powodzenia!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
onMonaA
|
Wysłany: Pon 10:18, 31 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Ja bym zaczal od tego, ze jesli cala sprawa wydarzy sie za wiedza i zgoda meza, to wogole nie powinno sie mowic o "zdradzie"!
Zdrada moze byc dzialanie wbrew woli obojga ludzi w malzenstwie, albo bez wiedzy jednego z nich. Wg mnie bardziej do zdrady pasuje to, ze zona kupuje sobie sukienke za pare tysiecy podczas gdy wczesniej z mezem ustalili, ze ich na to nie stac, niz to, ze wprowadzaja - wspolnie - do swojego zycia seksualnego inne osoby.
A co do przekonywania - to najprostsza mozliwa jest dopuscic mozliwosc, aby nie tylko zona miala innych mezczyzn, ale zeby i maz mial inne kobiety. Wtedy nie ma poczucia nierownego traktowania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
andyczajna
|
Wysłany: Pią 20:05, 25 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 25 Cze 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: centrum Płeć: Mężczyzna
|
Ludzie!!! ja chyba jestem chory na umyśle.
rozumiem fantazje w myślach, snach i na jawie.
A gdzie się podziało to uczucie: tylko on ten jedyny, tylko dla niego, tylko Z NIM, tylko o NIM. Gdzie to uczucie motylków w brzuszku.
Gdzie ta ekstaza z pocałunków, kiedy nie można się było od niego oderwać, przestać o nim myśleć.
Przecież były mażenia o wspólnym domu, DZIECIACH, dobrobycie,
Ja wiem czasem szara codzienność jest zbyt szara prawie brudna.
Czego brakuje? Odjazdowego seksu?
Moja ślubna była tradycjonalistką i Dziewicą.
Oddała mi na tacy to co jest najpiękniejsze, wymażone i docenione!
Ja miałem fantazję, ale z NIĄ i zrealizowałem je.
Czasem trzeba zrealizować sex na zimno, żeby podpatrzyć pragnienia partnera.
Większość Pań pomaga sobie paluszkiem ze swoim kwiatkiem, pięknym , wilgotnym i mającym ten wspaniały zapach.
Pomagałem jej w tym bardzo sumiennie tak że potrafiła mieć i dwa a nawet trzy orgazmy, przed finałem.
Nigdy po, nie odwracałem się d.. i nie zasypiałem.
Pamiętałem o delikatnych pieszczotach, po twarzy uszach, karku.
Ale kwiatka starałem się nie dotykać. Po takiej paradzie, naprawdę Ją bolała i nie chciałem, by się zniechęciła.
Buzia też była wykożystana przez obie strony,
Czyż to nie miłe lizać ten delikatny meszek, twardy guziczek, czuć jak w pewnej chwili spływają jej tam wspaniałe soczki.
Wspaniale się czułem gdy brała mój interes du ust, ssąc, oblizując językiem, pomagając sobie ręką.
zdażało się i to dosyć często połykać spermę.
Nie lubiliśmy i nie lubimy używać gumek, w związku z czym przed finałem wyskakiwałem i robiłem pętle po jej malutkich piersiach, a Ona rozmazywałą ja po sobie. Po wszystkim zawsze trochę delikatnych pieszczot na uspokojenie zmysłów. I skok pod prysznic, czasem razem czasem osobno. potem już w łóżku przytuleni, całujący się delikatnie, oczko, policzek, Takie drone czułostki.A sen przychodził sam nie wiadomo kiedy.
Poranki bywały też miłe.Mokre, gorące. A póżniej z wypiekami na twarzy do pracy.
Ona dawała mi i daje to na co miałem ochotę.starałem się i staram spełnić Ja w sexie tak by była spełniona.
Gdy miała na coś ochotę to mi o tym mówiła.
Kiedyś samiec się odezwał i poleciał za suką
Zmarnowałem to co piękne, wspaniałe,
Przebaczyła, pozwoliła mi zostać, ale wiem że nie zapomniała i nie zapomni.Nigdy.
Dzisiaj wiem nie było warto.
Każda cipka jest taka sama tylko inaczej opakowana.
Sama świadomość tego że, Ją to zabolało i boli do dziś.
Jak by nie było skrzywdziłem je obie. Tej drugiej samym kontaktem zrobiłem jakieś nadzieje i bez słowa zostawiłem, uciekłem z podkulonym ogonem.
Wiem że obie cierpiały.Żona i kochanka.
A ja? Tak wtedy było wspaniale, odmiana młodsza, bardzo ładna i chyba naiwna . wiedziała że mam żonę i dzieci. Po prostu niezdawała sobie sprawy. A ja, starszy od niej o 18 lat.
Kochani uwieżcie nic gorszego nie można zrobić niż dzielić się ukochaną osobą z kimś innym.
A pamiętacie..:
" I PRZRŻEKAM CI MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ, ORAZ ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI.."
A paniom proponuję zmianę zawodu z żony na prostytutkę.
Zarobi, może mieć zajęty każdy otworek i ręce, może być nie tylko pobita, ale i skatowana do nieprzytomności, oblana spermą, no i ocztwiście syf czy kiła to pryszcz leczy się go penicyliną. Teraz szczytem mażeń to AIDS.
Tak więc zdrowia życzę i spełnienia fantazji.
A może po prostu zamiast kurestwa porozmawiać z mężem oswoich oczekiwaniach seksualnych, ale tylko z nim.Z tym jedynym, wymażonym no może nie księciem z bajki ale TWOIM w całości i tylko TWOIM.
Gdy nie daj Bóg w razie nieszczęścia kto przy TOBIE zostanie w szpialu
MĄŻ czy przydupas.
Cześć Polacy kochający jeszcze inaczej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuza
|
Wysłany: Wto 10:07, 29 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Andyczajna, widać, że kompletnie nie rozumiesz idei cuckold. W Twoim wykonaniu to faktycznie było zwykłe kurewstwo. Jak słusznie zauważyleś, poleciałeś jak pies za suką.
W cuckold wszystko dzieje się za wiedzą i zgodą obojga małżonków. Ty byłeś zwykłym zdrajcą, okłamywałeś obie kobiety. Miały prawo poczuć się skrzywdzone.
Nie mieści Ci się w głowie, że para może sobie wzajemnie tak ufać, że kontakt seksualny z kimś innym nie rozpieprzy związku, a czasem wręcz przeciwnie? Nie mieści się, bo poszedłeś po najmniejszej linii oporu. Nic dziwnego, że ona Ci nie ufa.
Piszesz o chorobach. Szkoda, że kiedy pieprzyłeś tą drugą, o tym nie myślałeś. Pewnie powiesz, że to była bardzo porządna dziewczyna. Ale nawet jeśli, to też kiedyś mogła trafić na takiego kundla, który lubił wszystko, co na drzewo nie ucieka i coś jej sprzedać.
Gratuluję dobrego samopoczucia!
A historie o motylkach i kwiatuszkach zostaw dla dzieci
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zuza dnia Wto 10:15, 29 Cze 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuza
|
Wysłany: Pią 18:56, 09 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Panowie, czy Wy jaj nie macie? Tylu tu ogierów i rogaczy, a nikt nie broni idei cuckold? Rogacze? Udostępniać dupę żony chcecie, dla trójstronnej przyjemności. A kiedy przyjdzie tu zwykły dziwkarz, ponoć nawrócony, to ogony pod siebie?
Czy to jest forum, czy tylko miejsce, gdzie szuka się partnerów i wysyła fotki? Żadnych dyskusji, wymiany poglądów? Nudy
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
jasiek
|
Wysłany: Czw 10:27, 22 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Waraszawa Płeć: Mężczyzna
|
Żona: Ludzie są różni, a życie nie jest takie proste, jak się niektórym wydaje. Mój mąż był na tyle dojrzały, że wiedział, iż dla zdrowia psychicznego nas obojga nie możemy sobie stawiać emocjonalnych barier. Wiedział, że dla odświeżenia naszego małżeństwa przydają się doświadczenia z kontaktów z "tymi trzecimi", przyznając równe prawa nam obojgu. Na dodatek należy do tego typu mężczyzn, którzy traktują powodzenie żon u innych mężczyzn jako potwierdzenie słuszności wyboru właśnie tej kobiety na miłość swego życia. Dlatego chętnie patrzy jak oddaję się innemu, uczestnicząc emocjonalnie w moim uniesieniu. Częściej jednak przyłącza się do nas, zwielokrotniając moc moich doznań.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
bryda42
|
Wysłany: Nie 20:04, 01 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Witam. Trafiłam tu wcale nie przypadkiem. Mam 42 lata i całkiem niedawno dowiedziałam się, że to w co się bawię to cuckold. U mnie było trochę nietypowo. Mąż, kochany człowiek, ale jednak nie sprawdzał się do końca, całmi latami miałam seks szybki, banalny, byle jaki. Trwałam w tym związku bez nadziei na jakąkolwiek zmianę. Owszem, kilka razy ( mniej niż palców u ręki) skoczyłam w bok, ale to też było jakieś takie nijakie, ot, szybki, nerwowy numerek, czasem z odchylonymi tylko majteczkami. Aż jakieś dwa lata temu, po 40 urodzinach trafiłam na pewien portal erotyczny. No i się zaczęło. Zamknęłam oczy i umówiłam się z pewną parą. Było fajnie, wyszłam zadowolona. Do tego stopnia, że gdy Ania(lepsza połowa owej pary) zaproponowała mi kilka tygodni później kolejną imprezkę - zgodziłam się bez wahania. Skończyło się na seksie z czterema panami. Wcale nie mieli jakichś super wielkich organów, ale po raz pierwszy od lat zostałam porządnie zerżnięta( wyruchana, ale jako nowa nie wiem, czy mogę takich słów używać). Potem było różnie, ale zawsze gdzieś z tyłu głowy miałam na uwadze męża. Świadoma swojej seskualności starałam się z nim jakoś porozmawiać, naprowadzić na właściwy kierunek, ale bez rezulttu. Dlugo by opisywać nasze rozmowy, podchody, itd. aż pewnego dnia dostałam obuchem w głowę. W skrócie okazało się, że mąż całe życie mnie zdradzał. Zdradzał w wąskim gronie naszych przyjaciół, znanych od czasów studenckich. Miał siły na przyjaciólki, niewiele zostawało dla mnie. Wydało się to pewnego wrześniowego weekendu w ubiegłym roku, Właśnie w domu jednych z przyjaciół. Skonczyło się to na tym, że ja na oczach męża zrobiłam przyjacielowi loda (podobno koncertowego) a mąż w tym samym czasie, w mojej obecności, (choć ja zaabsorbowana pięknym członkiem przyjaciela z początku tego nie zauwazylam), zerżnął żonę przyjaciela. To było chyba przełamanie w naszej psychice. Nie wiem, czy jest to klasyczny cuckold, bo z reguły, jak juz coś działamy, to wspólnie. Choc ja do dziś mu się nie przyznałam do tych wcześniejszych przygód. Teraz nasze małżenstwo jest na innych torach, odpadł jeden problem, choć mamy wystarczająco wiele inych. W sypialni z nim, jest tak samo, szybko, banalnie. No, ale zawsze mogę, możemy liczyć na przyjaciół. Wtedy mąz wcale nie jest już taki nieporadny i szybki. Choć ostatnio....., no na zdrowiu podupadł. Ale przynajmniej wiem, że nie ma nic przeciwko moim wyskokom.(O ile robię to w gronie przyjaciół). Sorki za długi post, ale jeszcze nie znam panujących tu zwyczajów. Pozdrawiam. Brygida.
Post został pochwalony 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
jasiek
|
Wysłany: Nie 11:21, 15 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Waraszawa Płeć: Mężczyzna
|
Andyczajna nie rozumie, co to jest cuckold. Trudno bowiem mówić o niewierności czy zdradzie, jeśli obie strony się na to godzą i znajdują w tym satysfakcję. Trzeba przyjąc do wiadomości (do potwierdzenia przez seksuologów), że jest pewien typ mężczyzny, który znajduje zadowolenie w fakcie, że jego kobieta oddaje się komuś innemu. I jeśli ta kobieta to akceptuje, a ich związek na tym nie cierpi, lecz wręcz się stabilizuje, to nia ma o czy mówić. Przypadek "niewiernej" jest odwrotny - wszystko wskazuje na to, że jej mąż podchodzi do tego tak, jak "andyczajna" i wymaga cierpliwej pracy, aby go od takiej postawy odwieść. Łatwe to nie jest, ale próbować można/trzeba* (*niepotrzebne skreślić).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mazder
|
Wysłany: Śro 0:35, 29 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
zuza
masz racje nuda wieje z tych waszych opowiesci,
obraz zanudzonych małżenstw słabych facetów z małymi kurewkami, ktorze potrafią wmówić frajerowi (mężowi) że pomimo seksu z innym są ciągle kochającymi zonami,
slaby mezczyzna to niestety znak czasu,
miejsce pojemnika na sperme jest w burdelu,
chyba ze ktos z wlasnej chaty chce zrobic burdel,
ostatnio analizowałem sobie takie forum dal kurew, one tez mialty ciekawe teorie nt swojej działalności.... oczywisdcie same pozytywne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
_OLI_USTKA_
|
Wysłany: Śro 13:59, 29 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ustka Płeć: Mężczyzna
|
Szukam pani lub pary z pomorza ( jestem mobilny).29 lat 185cm 85kg ciemna karnacja zadbany mily.ciezko tu znalezc jakas pare lub kobiete
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zibi74
|
Wysłany: Czw 7:14, 30 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Andyczajna nie mozesz innych oceniać przez pryzmat wlasnych doświadczeń i mówić co jest dobre co jest złe nie znając relacji miedzy dwojgiem ludzi. Ten wątek dotyczy niewiernej i tu sie zgadzam ze robi źle ale nie uogólniaj! Tekst przysiegi malzenskiej powstal pewnie dawno temu a wtedy byly inne zasady, wg tych zasad kazdy z mężow mógłby Cie zabić w pojedynku za rzekome obrażenie jego wybranki i nie spadł by mu za to wlos z glowy. Dobrze jest ze pary realizują swoje fantazje sexualne cuckold, swing itp - oczywiscie jesli jest to dodatek do ich wspanialego zycia erotycznego. Jesli natomiast jest to ich metoda na życie i tylko to ich podnieca to niema najmniejszego znaczenia czy to robią czy nie - jest to tylko przedłużenie agonji ich zwiazku, w koncu fascynacja nowym partnerem przewyższy cheć utrzymania rodziny w komplecie. Ich związek i tak by sie rozpadł a tak przynajmniej zdobyli nowe doswiadczenia życiowe i może nie beda tego powtazac w nastepnych zwiazkach. Wszystko jest dla ludzi - ale inteligentnych i myślących ...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez zibi74 dnia Pią 6:28, 01 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Waco1992
|
Wysłany: Czw 22:45, 17 Lut 2011 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Piekne przezycia Brygida, Tak czytam i sobie wyobrazam to wszystko, Podoba mi sie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
kowal193
|
Wysłany: Śro 9:43, 23 Lut 2011 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
zastanawiam sie co niektórzy z was robią na tym forum??????????????
Wy piszecie o zwykłej małzenskiej zdradzxie co ma niewiele wspolnego z cuckoldem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
bryda42
|
Wysłany: Nie 15:11, 06 Mar 2011 Temat postu: |
|
|
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Kowal, cuckold to jakby nie było, też zdrada, tyle, że na oczach partnera. Zawsze to sobie jakoś można wytłumaczyć, sobie, nie innym. Dla Ciebie to zdrada, dla mnie niekoniecznie. Jeżeli komuś taka forma seksu odpowiada, to "co komu do domu, jak chata nie jego"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|